Pod postem ważna informacja odnośnie dodawania rozdziałów :)
Dobra a teraz zachęcam do czytania :**
--------------------------------------------------------------------------------Dobra a teraz zachęcam do czytania :**
Ponownie puściłam buraka lecz po pewnej chwili postanowiłam pytać dalej.
-Ok więc Liam powiesz coś więcej?
-No cóż, graliśmy w butelkę na całowanie i stąd jak się pewnie domyślasz to zdjęcie, był moment gdzie kąpaliśmy się w ubraniach w basenie ale to przez Hazze bo powpychał nas do wody - powiedział i się uśmiechnął na wspomnienie o tym zabawnym incydencie.
-Ok. Na razie mi wystarczy. Wiecie co mam do was jeszcze jedno pytanie. - stwierdziłam
-Wal śmiało- zachęcił Zayn poprawiając swoją pozycję tak że Perrie teraz opierała na nim głowę.
-Czy was też tak boli głowa?-zapytałam
-Niestety ale spróbujemy temu zaradzić- powiedział Hazza i triumfalnym krokiem wszedł do kuchni, a kiedy z niej wrócił w ręku trzymał opakowanie z tabletkami na ból głowy i butelką wody.
-Ta dam!! Ma się swoje sposoby- stwierdził zadowolony z siebie.
Każdy łyknął po 1 tabletce i popijając ją wodą. Po paru minutach poczułam znaczną ulgę.
-Dobra ja się będę zbierać bo już i tak się zasiedziałam.- oznajmiłam i wstałam z wygodnej kanapy.
-To ja cię może odwiozę? - zaproponował nagle Nialler
-Nie trzeba za chwilkę mam autobus.- powiedziałam
-Jesteś taka uparta ale tym razem ci nie popuszczę- stwierdził
-No dobra chyba nie mam innego wyjścia - powiedziałam i się lekko zaśmiałam. Następnie poszłam ubrać swoje butki. Pożegnałam się z wszystkimi i już po paru minutach siedziałam na skórzanym siedzeniu obok blondyna. Podczas podróży niewiele rozmawialiśmy lecz po paru minutach samochód zaparkował pod moim domem. Już z daleka wiedziałam że mój tato jeszcze nie wrócił więc zaproponowałam:
-Może wejdziesz?
-Nie, nie będę robił tobie i twoim rodzicom kłopotu.
Ał. Zabolało. Nie lubiłam gdy wspominali o mojej mamie ale w końcu on nic o tym nie wiedział więc można mu podarować.
-Coś ty to żaden kłopot. I tak byłabym sama. No chodź. - zachęcałam i odpięłam pasy.
-No dobra ale na chwilę. - stwierdził
Wysiedliśmy z auta i po jego zamknięci udaliśmy się do drzwi mojej posiadłości. Szybko znalazłam klucze i już po chwili byliśmy w środku. Plecak który miałam ciągle ze sobą rzuciłam w kąt i zdjęłam buty. Po chwili Niall zrobił to samo tylko że oprócz tego plecaka rzecz jasna.
-Zrobię herbatę. Ok?
-Pewnie- odpowiedział i skierował się za mną do kuchni. Wstawiłam wodę i po chwili oparłam się o blat także stałam na przeciwko chłopaka.
-Hmmm.. Co ty na to abyśmy oglądnęli jakiś film?- zaproponowałam po namyśle.
-Ok. Jestem za. A jaki?- zapytał
- Nie wiem. Tam koło telewizora są płyty wybierz coś, a ja przyniosę herbatę.\
-ok.- po tym ruszył do salonu.
Ja w tym czasie przygotowałam ciepły napój oraz zrobiłam popcorn i po chwili niosąc wszystko na tacy weszłam do pokoju gdzie czekał na mnie blondyn. Postawiłam wszystko na stoliku i zajęłam miejsce obok na kanapie.
-To co wybrałeś? -spytałam ciekawa
-Sama zobacz- powiedział i wręczył mi pudełko od filmu.
-The Conjuring? Nie lubię horrorów bo zawsze strasznie się boje- powiedziałam i zrobiłam śmieszną minę która widocznie rozbawiła chłopaka.
-Pamiętaj że zawsze możesz się do mnie przytulić. Myślę że nie będzie mi to przeszkadzało.- powiedział i się słodko uśmiechnął.
-Ok trzymam za słowo-stwierdziłam i usadowiłam się wygodnie na sofie tak że głowę oparłam na ramieniu blondyna a nogi położyłam bokiem na wypoczynku.
Następnie włączyliśmy film. Był baaardzo straszny. Co chwilę mocniej wtulałam się w rękę Niala na co on się uśmiechał. W pewnym momencie objął mnie ramieniem lekko do siebie przyciągając tym samym teraz wtulałam się w jego brzuch.
Oglądaliśmy dalej w skupieniu i po zakończeniu filmu dalej siedzieliśmy w tej samej pozycji.
Szczerze dalej myślami byłam w tych wszystkich scenach w filmie, gdy nagle zadzwonił mój telefon. Aż podskoczyłam kiedy to usłyszałam na co Niall wybuchł niekontrolowanym śmiechem. Udałam focha i sięgnęłam po dzwoniący telefon. Jak się okazało dzwonił mój tato z wiadomością że nie wróci na noc ponieważ mają jakiś ważny projekt i zostaje u brata aby na d nim pracować. Ja oczywiście nie miałam nic przeciwko choć i tak uważałam że za dużo pracuje. No ale w sumie też rzadko gdziekolwiek wychodzi no oprócz pracy rzecz jasna. Rozłączyłam się i wróciłam do chłopaka siedzącego obok mnie.
-Ok ja będę się zbierać bo robi się już późno. - powiedział
-Chyba żartujesz. Kazałeś mi oglądać ten film a teraz zostawisz mnie samą na noc? - powiedziałam z udawanym oburzeniem lecz w duchu dalej strasznie się bałam
-Hmm. No dobra zostanę, ale tylko dlatego, ponieważ nie chcę żebyś się bała.
-Dziękuje- powiedziałam z ogromną wdzięcznością i dałam mu buziaka w policzek.
Siedzieliśmy rozmawiając i nawet nie spostrzegliśmy się gdy na zegarze gościła godzina 23:00. Stwierdziliśmy że pora się wykąpać.
Zaprowadziłam Nialla do mojego pokoju mówiąc że będzie spał u mnie. Po chwili poszłam do pokoju mojego taty i wyciągnęłam z niej za małe na niego spodnie dresowe i koszulkę. Wręczyłam je Niallowi i pokazałam mu moją łazienkę. Ja w tym czasie szybko przygotowałam się do lekcji na jutro. Odrobiłam zadanie domowe i spakowałam książki i podczas tego nawet nie zauważyłam że blondyn opiera się o drzwi do łazienki i bacznie mi się przygląda. Uśmiechnęłam się do niego i zakończyłam swoją poprzednią czynność. Teraz była moja kolej więc zabrałam swoją pidżamę i ruszyłam w stronę łazienki. Umyłam dokładnie swoje ciało oraz włosy i wyszłam z kabiny. Nałożyłam na siebie wcześniej zabrane rzeczy a włosy związałam w luźnego warkocza na boku. Kiedy wyszłam Niall siedział na łóżku a w jego rękach spoczywał telefon. Wtedy zauważyłam że ciuchy mojego ojca całkiem dobrze na nim leżą. Kiedy tylko zauważył że już jestem w pokoju porzucił wcześniejszą czynność.
-Robi się już naprawdę późno więc pora spać.- powiedział - A po za tym masz juro szkołę. -Dokończył swoją wypowiedź
-Tak wiem. Niestety. No dobra too dobrej nocy- stwierdziłam i gdy stał przede mną dał mi buziaka w policzek i szepnął do ucha ciche " Dobranoc ". Uśmiechnęłam się i poczułam że moje policzki się czerwienią. Podeszłam do drzwi i posłałam mu ciepły uśmiech po czym udałam się do pokoju mego taty.
Położyłam się pod ciepłą kołdrą i myślałam o dzisiejszym dniu. Po pewnym czasie odleciałam do krainy Morfeusz choć nie trwało to długo, ponieważ obudziłam się o 3 przez burze, której boje się panicznie. Próbowałam jakoś z powrotem zasnąć lecz wychodziło mi to marnie w końcu zrezygnowana wstałam i cichutko poszłam do swojego pokoju w którym aktualnie spał Niall. Podeszłam do łóżka i lekko puknęłam chłopaka w ramię. Zdziwiło mnie to jak szybko otworzył oczy no ale w sumie dla mnie dobrze.
-Sorki że budzę cię tak w nocy ale jest straszna burza a ja się strasznie boje i mam takie trochę głupie pytanie ale mogę spać z tobą? - zapytałam
-Pewnie że tak. Choć tu- powiedział i posunął się na drugą połówkę materaca. Położyłam się od razu i szepnęłam "Dziękuje". W zamian otrzymałam uroczy uśmiech. Obróciłam się na drugi bok i poczułam że blondyn przytula się do mnie. Nie powiem w tym momencie w moim brzuchy szalało jakieś stado motyli.
Z wielkim bananem za twarzy którego na szczęście nie widział chłopak ponownie zasnęłam tylko że teraz już do rana i za to bardzo spokojnie.
--------------------------------------------------------------------------
Przepraszam po pierwsze że pisanie zajęło tyle czasu ale po prostu nie mam za dużo czasu. Teraz już napiszę że posty będą dodawane rzadziej ponieważ mamy rok szkolny no i wiadomo nauka itd.
Mam nadzieję że rozumiecie. Proszę też o komentarze bo jest ich coraz to mniej.. :**
A i odnośnie tego filmu co oglądali.. Bardzo gorąco go polecam jest cudowny ale naprawdę bardzo straszny. Tutaj macie link do filmweba: http://www.filmweb.pl/film/Obecno%C5%9B%C4%87-2013-627100 :** Jeszcze raz proszę o komentarze :))





