środa, 17 lipca 2013

Rozdział 6 ;D


Następnego dnia gdy tylko otworzyłam oczy usłyszałam dźwięk obijania kropel deszczu. Jak ja nie lubię deszczu….No ale w końcu jesteśmy w Londynie i taka pogoda trafia się często więc nie ma co się przejmować. Wygramoliłam się z mojego łóżka i poszłam do łazienki. Stanęłam przed lustrem. Moje włosy były w wielkim „artystycznym” nieładzie. Podjęłam próbę rozczesywania lecz wyszła ona niestety negatywnie. Po chwili na głowie miałam wielkie siano. Musiałam tak czy inaczej wziąć poranny prysznic i jakoś umierzwić moje włoski. Wyszłam z kabiny i założyłam >>klik<<. Nie było dzisiaj najcieplej. Z końcówek włosów kapały kropelki wody. Szybko zawinęłam je w ręcznik i zaczęłam osuszać. Rozczesałam je ponownie oraz wysuszyłam i po paru minutach wyglądały normalnie(o ile można to tak nazwać :D )Na moje oczy nałożyłam tylko i wyłącznie czarny tusz do rzęs. I zeszłam na dół. Siedzenie w łazience zajęło mi ok. 25 minut i przez to była godzina 11.
Przy stole w kuchni zastałam mojego tatę który właśnie kończył połówkę bułki oraz wypijał poranną dawkę kofeiny czyli inaczej kawę.
-Cześć tato – powiedziałam i dałam mu buziaka w policzek.
-Hej skarbie! Zaraz jedziemy do twojej nowej szkoły ok.?- zapytał
-Dobrze. Tylko coś zjem- powiedziałam i weszłam do kuchni.
Szybko sporządziłam sobie takie smakowite bułki jak mój ojciec i trzymając w jednej ręce talerz a w drugiej kubek z herbatą ruszyłam z powrotem do jadalni.
-Masz dzisiaj wolne?- zapytałam po chwili milczenia
-Niestety nie. Zaraz po tym jak wrócimy jadę do firmy- oznajmił
-Aha- powiedziałam cicho
-A ty co masz dzisiaj w planach?- zapytał
-Jeszcze nie wiem… skoro jutro już idę do szkoły więc raczej się spakuje a później to się okaże- stwierdziłam i zabrałam się za kończenie mojej bułeczki.
-Okej……. To co już jesteś gotowa?- zapytał
-Tak możemy już jechać.- odpowiedziałam i wyszłam z nim z domu.
Po zamknięciu drzwi wsiedliśmy do naszego srebrnego auta które udało się sprowadzić z Polski, i pojechaliśmy pod budynek w którym teraz miałam kończyć edukacje. Poszło szybko. Musiałam zrobić zdjęcie, no trudno. Nie lubiłam tego no ale potrzebne było do legitymacji więc udałam się za dyrektorem do małej klasy w której były takie parasolki, aparat itd. Po chwili przywitał nas wysoki mężczyzna który zrobił mi jakże piękne zdjęcia :/ Po tym wystarczyło podpisać jakieś papiery no i dostałam książki. To było na tyle. Znów zapakowaliśmy się do auta i tym razem jechaliśmy w odwrotną stronę. O godzinie 13 byłam w domku. Tato pojechał do pracy a ja poszłam zapakować książki i takie inne rzeczy przydatne w szkole jak np. piórnik do mojego starego plecaczka.
Kiedy skończyłam rozsiadłam się w salonie i włączyłam telewizor. Skakałam po kanałach lecz i tak nic ciekawego nie było. Po chwili natrafiłam na wywiad chłopców. Wsłuchałam się w słowa i nagle usłyszałam:
Reporter: Co ciekawego ostatnio zdarzyło się waszym życiu?
Niall: Poznaliśmy cudowną osobę.
Liam: Tak, to prawda. Ostatnio świetnie się razem bawiliśmy
Louis:  Tak było wspaniale.
Reporter: Zdradzicie nam wszystkim kto to taki?
Harry: Pewnie…..
Niall: To Laura.
Zayn : Tak i z tego miejsca ją gorąco pozdrawiamy oczywiście jeśli to ogląda.”
Na mojej twarzy pojawił się wielki uśmiech. Wywiad ciągnął się jeszcze chwilę ale gdy się tylko skończył wyciągnęłam telefon i napisałam sms do Nialla o treści „Hej! Widziałam wywiad i bardzo wam dziękuję to było bardzo miłe i wy także jesteście wspaniali :* Laura xoxo.” Wysłałam i nie musiałam długo czekać na odpowiedź „Powiedzieliśmy całą prawdę :* Co teraz robisz? Coś ważnego?  Niall ” Szybko odpisałam „Szczerze to się nudzę, ale to nie jest nic ważnego a coś się stało?” Po chwili dostałam wiadomość „ Miałabyś ochotę przyjść na naszą próbę?”. Odpowiedź była bardzo prosta  „Pewnie tylko gdzie ?”  Niall „ Ul. ….. budynek nr. 45. Zapraszamy :*” Zaczęłam ubierać buty i w tym samym momencie odpisałam „ Ok. Zaraz tam będę. Do zobaczenia” Wyszłam na zewnątrz i dokładnie zamknęłam drzwi. Po paru sekundach siedziałam w taxi i słuchałam muzyki. Zapłaciłam starszemu panu i właśnie stałam przed budynkiem 45. Był to nawet spory wieżowiec. Napisałam Niallowi że jestem na dole a on po chwili pojawił się w szklanych drzwiach. Zaprosił mnie do środka i skierowaliśmy się do windy. Całą drogę na 6 piętro rozmawialiśmy na różne tematy. Pytał mnie o moje zainteresowania oraz pasje. Moje odpowiedzi były proste:
-Uwielbiam szkicować. Kiedyś z moją przyjaciółką także czasami śpiewałam no ale jej wychodziło to o wiele lepiej… a co jest twoją pasją?- powiedziałam a potem zapytałam
-Mam nadzieję że kiedyś pokażesz mi swoje dzieła? – zapytał
-No jeśli będziesz chciał.
-Ja uwielbiam śpiewać no ale to wiadomo bo też mam taką pracę… no ale moją taką pasją jest gitara.- odpowiedział
-Naprawdę? U mnie w domu też ktoś grał na gitarze i to bardzo pięknie.. zawsze usypiałam do dźwięków strun- powiedziałam i już dobrze wiedziałam kto to był.
-To świetnie a powiesz kto?- powiedział uśmiechnięty a mi się ścisnęło gardło
-T..tak to była……… moja mama.- ostatni wyraz powiedziałam bardzo cicho i myślałam w pewnym momencie że nie usłyszał.
-Spokojnie jeśli nie chcesz o tym gadać to nie ma sprawy..- powiedział i dotknął mojego ramienia aby dodać mi otuchy.
-Nie ja po porostu nikomu oprócz mojej przyjaciółki i rzecz jasna rodziny nie mówiłam o mojej mamię więc może kiedy indziej o tym pogadamy?- powiedziałam z nadzieją że mnie zrozumie.
-Nie ma sprawy – po tych słowach winda zatrzymała się na naszym piętrze.
Wysiedliśmy i skierowaliśmy się do pokoju nr 15. To pomieszczenie wyglądało bardzo podobnie jak studio nagraniowe.  Gdy tylko weszłam zobaczyłam resztę zespołu. Wyglądali jakby na kogoś czekali ale jak się potem okazało czekali na swojego menagera Paula. Przywitałam się z chłopakami i zaczęliśmy rozmowę. Louis jak zwykle się wygłupiał i opowiadał swoje kawały ale trzeba przyznać że to było zabawne. Po ok. 20 minutach w pomieszczeniu znalazł się Paul.
-Witam. Ty pewnie jesteś Laura.- powiedział szarmancko
-Dzień dobry. Tak to ja.- odpowiedziałam
-Miło mi cię poznać. Chłopcy bardzo dużo o tobie mówią.- powiedział na co się uśmiechnęłam
-Mi również. To miłe- powiedziałam i po tym usiadłam razem z menagerem po stronie gdzie było bardzo dużo guziczków, a zespół przodem do nas za szklaną szybą. Usiadłam z boku a całym tym sprzętem zajął się wysoki mężczyzna który po chwili do nas dołączył.  Zaczęli śpiewać. Zaśpiewali chyba z 10 piosenek  i wtedy próba się skończyła. Po tym wszystkim była godzina 17. Pożegnaliśmy się z Paulem i wyszliśmy z wieżowca.
-Ok. to teraz jedziemy do nas.- powiedział Niall
-No ja też już będę się zbierać – stwierdziłam
-Ale ty idziesz z nami - szybko powiedział blondyn
-No ale ja…- przerwał mi tym razem Harry
-Nie ma żadnego ale.- powiedział
-No ok. bo i tak z wami nie wygram. Lecz na krótko bo jutro wracam do szkoły- powiedziałam
-No pewnie później cię odwieziemy. Chodźcie- powiedział Liam i pociągnął mnie do samochodu.
Ruszyliśmy. Po ok. 15 minutach siedzieliśmy w salonie chłopców. Niall gdzieś zniknął. Ja poszłam z Zaynem do kuchni w celu przygotowania jakichś przekąsek. Przesypałam chipsy do szklanej miski oraz zaczęłam kroić truskawki. Wykonując tą czynność zamyśliłam się. Myślałam o Niallu. A dokładniej o tym co między nami jest. Lecz w pewnym momencie poczułam pieczenie. Odruchowo spojrzałam na swoją rękę i zobaczyłam małą kreseczkę z której wypływała krew.
-Ała – powiedziałam cicho do siebie i ścisnęłam dłoń.
-Co się stało? –zapytał przejęty Zayn.
-Nic tylko lekko się zacięłam, pójdę do łazienki to przemyć- powiedziałam i skierowałam się do drzwi
-Może pójdę z tobą?- zapytał
-Nie, nie trzeba poradzę sobie. Dzięki- powiedziałam i skierowałam się po schodach do łazienki. Przed drzwiami do niej spotkałam Nialla który jak tylko zobaczył moją dłoń z której kapała już krew szybko pobiegł ze mną do łazienki i zaczął opatrywać moje skaleczenie. Po paru minutach wszystko było w porządku. Staliśmy nad umywalką i kiedy było już po wszystkim obróciłam się do niego a on do mnie tak że staliśmy twarzą w twarz. W pewnym momencie zatonęłam w jego niebieskich tęczówkach i nawet nie zauważyłam kiedy nasze twarze zaczęły zbliżać się do siebie. Byliśmy już tak blisko siebie że czułam jego przyspieszony oddech. Mało brakowało a nasze usta złączyły by się w pocałunku. Lecz nagle usłyszeliśmy głos z dołu:
-Wszystko w porządku?- krzyczeli chłopcy.
My natychmiastowo się od siebie oddaliliśmy a ja lekko się zmieszałam i odpowiedziałam :
-Tak już idziemy-
Popatrzyłam na Nialla który w tym momencie bacznie obserwował swoje buty. Podeszłam do niego i powiedziałam cicho:
-Dziękuje.
Na co on się uśmiechnął. Chyba w tamtym momencie zdałam sobie sprawę z tego że chyba się zakochałam….
----------------------------------------------
Heej!! :* Przepraszam że dodaję dopiero dzisiaj ale wczoraj nie miałam kompletnie czasu. No i po za tym nie było mnie w domu. Także jest dzisiaj i przepraszam jeszcze raz za tą długą nie obecność następny postaram się dodać szybciej :* Proszę o komcie i mam nadzieję że się podoba.. coś zaczyna się dziać między Laurą a Niallem :D :*
:)

5 komentarzy:

  1. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Niall i Laura będą sie miziać tak myślałam zanim im przerwali :((( dlaczego akurat wtedy???? Proszę o romantyczny moment proszęęęęęęęę!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko fajnie.Tylko szkoda, że jak jest <> to jak się klika to nic nie wyskakuje
    heh popraw to. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochaaaam, kochaaaam, kochaaaam ♥ Mogę poprosić o dedykajcę? :D

    OdpowiedzUsuń